Co jadano 300 lat temu? Szparagi, topinambur i królewska moda na ziemniaki

Co jadano 300 lat temu? Szparagi, topinambur i królewska moda na ziemniaki

Wiek XVIII to okres głębokich przemian w europejskiej kuchni. W Polsce, która wciąż była jednym z większych państw kontynentu, na stołach zaczęły pojawiać się produkty wcześniej nieznane lub zarezerwowane wyłącznie dla wąskiej elity. Przełom stuleci przyniósł nowe uprawy, innowacyjne techniki konserwacji oraz fascynację egzotycznymi smakami.

Podstawą diety warstw niższych pozostawały kasze, chleb żytni i warzywa korzenne, ale już szlachta eksperymentowała z nowościami sprowadzanymi z dalekich krajów. Dwory magnackie rywalizowały w wystawności biesiad, a kucharze zapisywali przepisy, które dziś stanowią bezcenne źródło wiedzy o ówczesnej gastronomii.

Szparagi – delikatny smak elit

Szparagi były w XVIII wieku symbolem wyrafinowania. Uprawiano je w specjalnych grządkach, często w ogrodach pałacowych, gdzie pielęgnacja wymagała sporej wiedzy i cierpliwości. Białe pędy, hodowane pod ziemią bez dostępu światła, cieszyły się szczególnym uznaniem wśród arystokracji.

Przygotowywano je na parze lub gotowano w lekko osolonej wodzie, następnie podawano z masłem roztopionego klarowanego i odrobiną pieprzu. W bogatszych domach szparagi zapiekano z bułką tartą i serem, tworząc potrawy, które dziś nazwalibyśmy gratin. Sezonowość była kluczowa – świeże szparagi dostępne były jedynie wiosną, co podnosiło ich wartość.

Zainteresowanie tym warzywem w Polsce nie było przypadkowe. Dwory magnackie wzorowano na modzie francuskiej i włoskiej, gdzie szparagi zajmowały centralne miejsce w menu wiosennych przyjęć. W księgach rachunkowych z tego okresu odnajdujemy wpisy dotyczące zakupu nasion oraz wynagrodzenia ogrodników specjalizujących się w ich uprawie.

Topinambur – zapomniany bulwiasty przybysz

Topinambur, znany również jako słonecznik bulwiasty, trafił do Europy z Ameryki Północnej w XVII wieku i w kolejnym stuleciu zyskał popularność w ogrodach użytkowych. W przeciwieństwie do ziemniaków, które długo spotykały się z nieufnością, topinambur był chętniej przyjmowany, także ze względu na okazałe żółte kwiaty przypominające słoneczniki.

Bulwy topinamburu gotowano, pieczono lub dodawano do zup. Ich słodkawy, lekko orzechowy smak komponował się dobrze z mięsem dziczyzny, które stanowiło podstawę wielu dań w szlacheckich kuchniach. W odróżnieniu od ziemniaków, topinambur nie wymagał specjalnej uprawy ani skomplikowanych technik przechowywania – bulwy mogły zimować w ziemi.

Topinambur był ceniony nie tylko za walory smakowe, ale także jako roślina ozdobna, która upiększała ogrody magnackie swoimi wysokimi łodygami i jaskrawymi kwiatami.

Mimo początkowej popularności, z czasem topinambur został wyparty przez ziemniaki, które okazały się bardziej sycące i łatwiejsze w masowej uprawie. Dziś topinambur wraca do łask jako produkt specjalnościowy, odkrywany przez entuzjastów kuchni historycznej.

Ziemniaki – od ozdoby do pożywienia

Ziemniaki trafiły do Europy w XVI wieku, ale przez długi czas traktowano je z podejrzliwością. W Polsce XVIII wieku wciąż były nowością, a ich upowszechnienie następowało powoli. Przełom nastąpił dzięki działaniom władców i propagatorów, którzy dostrzegli w tym bulwiastym warzywie szansę na zapewnienie wyżywienia rosnącej populacji.

W pierwszej połowie XVIII wieku ziemniaki uprawiano głównie na dworach jako rośliny ozdobne lub ciekawostki botaniczne. Właściwa rewolucja ziemniaczana rozpoczęła się w drugiej połowie stulecia, gdy zaczęto je wprowadzać do upraw chłopskich. Panujący aktywnie promowali ziemniaki – rozdzielano sadzeniec, wydawano instrukcje uprawy, a czasem nawet nakładano obowiązek sadzenia.

Początkowo konsumpcja ziemniaków spotykała się z oporem. Chłopi obawiali się toksyczności, ponieważ ziemniaki należą do rodziny psiankowatych, obejmującej rośliny trujące. Dopiero po kilkudziesięciu latach edukacji i demonstracji ziemniaki stały się podstawą diety. W praktyce ich triumf nastąpił już w XIX wieku, ale fundamenty położono właśnie w epoce oświecenia.

Co jeszcze gościło w osiemnastowiecznych kuchniach?

Oprócz wspomnianych warzyw, w XVIII wieku na polskich stołach pojawiały się:

  • Kalafior – sprowadzany z Włoch, traktowany jako wykwintny dodatek do zup i potraw zapiekanych.
  • Seler – zarówno korzeń, jak i naćka, stosowane w rosołach i jarskich potrawach.
  • Pasternak – jedna z podstawowych warzyw korzeniowych, dziś rzadko używana, a wówczas powszechna.
  • Rzepa – głównie w kuchni chłopskiej, często fermentowana na zimę.
  • Buraki – uprawiane powszechnie, zarówno w wersji czerwonej, jak i pastewnej.

Owoce były rzadsze i droższe, ograniczając się do sezonowych jabłek, gruszek, śliwek oraz importowanych fig i rodzynek w domach zamożnych. Cukier pozostawał luksusem, więc słodycze przyrządzano z miodu lub zagęszczonych syropów owocowych.

Techniki konserwacji i dostępność składników

Kluczowym wyzwaniem osiemnastowiecznej kuchni był brak chłodzenia. Żywność konserwowano metodami sprawdzonymi od wieków: suszeniem, wędzeniem, soleniem oraz moczeniem w occie. Warzywa kiszone – kapusta, ogórki – były podstawą zimowej diety, dostarczając witamin w miesiącach, gdy świeże produkty były niedostępne.

Spiżarnie w dworach magnackich wypełniano kiszonymi beczkami, wędzonymi mięsami oraz suszonymi grzybami. Jedzenie było wyrazem statusu społecznego – im więcej pięter w spiżarni, tym większe bogactwo właściciela. Chłopi z kolei musieli polegać na lokalnych zasobach, rzadko mając dostęp do przypraw i produktów importowanych.

ProduktWarstwa społecznaSposób przygotowania
SzparagiSzlachta, magnaciGotowane z masłem, zapiekane
TopinamburŚrednia szlachta, mieszczaństwoPieczony, w zupach
ZiemniakiPowoli docierały do chłopówGotowane, tłuczone
KaszeWszystkie warstwyGotowane na wodzie lub mleku

Dlaczego warto znać historię jedzenia?

Znajomość kulinarnych tradycji pomaga zrozumieć przemiany społeczne i ekonomiczne. Każde warzywo, każda technika przygotowania odzwierciedlają warunki życia, wymianę handlową i wpływy kulturowe. W XVIII wieku Polska była krajem rolniczym, ale jednocześnie otwartym na innowacje płynące z Zachodu. To wtedy do polskiej kuchni trafiły produkty, które dziś uważamy za rodzime.

Renesans zainteresowania historyczną kuchnią sprawia, że coraz więcej osób sięga po zapomniane warzywa i dawne przepisy. Topinambur, pasternak czy białe szparagi wracają do restauracji i domowych jadłospisów, przypominając o bogactwie kulinarnej przeszłości.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanymi historykami czy ekspertami żywieniowymi przy rekonstrukcji dawnych diet.

Najczęściej zadawane pytania

Czy zwykli chłopi mieli dostęp do szparagów w XVIII wieku?

Nie, szparagi były produktem luksusowym, zarezerwowanym dla szlachty i magnaterii. Ich uprawa wymagała specjalistycznej wiedzy i odpowiednich warunków, co czyniło je niedostępnymi dla chłopów.

Dlaczego topinambur został wypierany przez ziemniaki?

Ziemniaki okazały się bardziej sycące, łatwiejsze w masowej uprawie i dłużej się przechowywały. Topinambur, choć smaczny, nie zapewniał tak wysokiej kaloryczności i efektywności produkcji.

Jak konserwowano warzywa przed wynalezieniem lodówek?

Podstawowymi metodami były kiszenie, suszenie, wędzenie i przechowywanie w piwnicy lub ziemiance. Warzywa korzenne trzymano w piasku lub słomie, a kapustę i ogórki kiszono w beczkach.

Czy w XVIII wieku używano przypraw w kuchni polskiej?

Tak, ale głównie w kuchni szlacheckiej. Popularne były pieprz, goździki, cynamon, gałka muszkatołowa i kminek. Przyprawy importowano z daleka, co podnosiło ich cenę i prestiż.

Kiedy ziemniaki stały się powszechnym pożywieniem w Polsce?

Masowe upowszechnienie ziemniaków w polskiej diecie nastąpiło w XIX wieku, choć ich wprowadzanie rozpoczęło się w drugiej połowie XVIII wieku dzięki akcjom edukacyjnym władców.

Lena Dąbrowski

Napisane przez Redaktor naczelny

Lena Dąbrowski

Redaktor elmp.pl od 2021, Lena zajmuje się głównie Styl życia, Zdrowie i Sprawy konsumenckie, przekładając źródła naukowe na praktyczne informacje dla czytelnika.

Czytaj wszystkie artykuły →